sobota, 11 października 2014

FIGURKOWY KARNAWAŁ BLOGOWY #1 - pierwsze Warhammery


     Wpis trochę opóźniony, bo pojawił się już kolejny temat Figurkowego Karnawału Blogowego, ale jako że zebrałem trochę materiałów, to żal nie opublikować. :)

     Moje początki z "figurkami" to modelarstwo i Battletech, ale chciałbym poświęcić uwagę głównie Warhammerowi.
     Pierwsza styczność z modelami Games Workshop to, z tego co pamiętam, artykuł w Nowej Fantastyce z września 1988r., plus parę obrazków wycinanych z gazet o grach (Secret Service ?).

 



     Zacząłem zbierać figurki około 1997r., były to plastikowe oddziały Szkieletowych Wojowników do WFB i Berzerkerów Khorna do W40k, wtedy kupiłem również pierwsze White Dwarf'y nr 212 i 213.  Później dołączyły kolejne zestawy z Warhammera 40k - Chaos Space Marines, Tactical Space Marines, Bike, Assault Bike, Chaplain on Bike, oraz modele metalowe - Space Marines Combat Squad (blister po 2 i 3 figurki), Apothecary, Terminator, Azrael - Dark Angels Supreme Grand Master i Chaos Noise Marine z Soundblasterem. Natomiast do WFB dokupiłem jeszcze 3 Elfickich Mistrzów Miecza Z Hoeth.
     W tamtym czasie wszystkie figurki malowałem dosyć prosto, bez cieniowania, kolorami dosyć mocno odstającymi od wzorcowych (Ultramarines), chociaż z kupowaniem i malowaniem kolejnych modeli moje umiejętności polepszały się  - widać to najbardziej na Azraelu, Elfach i Noise Marine.
     Jedynymi wydawnictwami do gry jakie miałem był kodeks Ultramarines z 2 edycji oraz ówczesne numery White Dwarfa, które mam do dzisiaj, kodeks został wymieniony na inne dobra w gronie znajomych :) .
     Moją pierwszą i chyba jedyną grą w owym czasie była bitwa, w której, aby dopasować ilościowo armie, zamieniłem się ze kumplem figurkami i moi Space Marines robili za Eldarów, natomiast ja grałem Lizardmenami proksującymi Space Marines :P . W tamtym czasie nawet nie zależało mi specjalnie na graniu, a bardziej na malowaniu i zabawie w aranżacje na półkowej makiecie ;) .
     Wszystkie modele zachowały się do dzisiaj, gdzieś zachomikowane, i wszystko możecie obejrzeć w galerii poniżej.


 

   



 
  


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz